7 października 2012

Zupa porowo-kokosowa z zieloną soczewicą


Znam wiele osób, które nie lubią jeść zup z różnych powodów, dla nas jednak jest to potrawa idealna. Dlaczego idealna ? Pomijając względy odżywcze -  w takiej zupie może znaleźć się prawie wszystko - zupa jest bardzo praktyczna. U mnie sprawdza się jako śniadanie, oboje dojeżdżamy do pracy, więc wstajemy baaardzo wcześnie. Każda minuta spania jest dla mnie na wagę złota, dlatego odgrzanie wcześnie przygotowanej zupy, wydaje się dobrym rozwiązaniem. Dzięki temu mogę przełamać monotonie jedzenia owsianek, które też nie pochłaniają tak wiele czasu  przy przygotowywaniu, ale szybko mi się nudzą. 

Lubię zupy bardzo gęste, dlatego prawie zawsze miksuję jej część po ugotowaniu. Dobrze jest też, żeby była z jakąś kaszą i strączkiem. Zupa, którą dziś przygotowałam jest bez kaszy, ale mimo tego jest całkiem sycąca. Inspirowałam się przepisem z jednego z moich ulubionych blogów - Sprouted Kitchen, który zaadaptowany jest z książki Once upon a tart...: soups, salads, muffins, and more (2006). W składnikach znajduje trawa cytrynowa, dla mnie niedostępna, dlatego postanowiłam sięgnąć po mój ukochany por. Bardzo często robię sos porowy na bazie mleka kokosowego, więc połączenie tych dwóch smaków nie było mi obce. 

Zupa porowo-kokosowa z zieloną soczewicą

1 1/2 szkl. zielonej soczewicy, dokładnie opłukanej*
4 szkl. bulionu warzywnego
1 duża por
1 1/2 łyżeczki curry
2 łyżeczki suszonego tymianku
3 łyżki oliwy z oliwek
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta cynamonu
1 1/4 szkl. mleka kokosowego**
2 łyżki soku z limonki lub cytyny
kilka garści szpinaku lub botwinki (opcja)
sól, pieprz

* soczewicę najlepiej namoczyć w wodzie przez noc, później szybciej się ugotuje
** jeśli trzymamy puszkę z mlekiem w lodówce, najlepiej wyciągnąć ją wcześniej i postawić w ciepłym miejscu, aby zbity tłuszcz się rozpuścił  

Por przekroić wzdłuż i dokładnie opłukać, pokroić w pół-talarki. W dużym garnku podgrzać oliwę z oliwek, wrzucić por, cynamon i gałkę muszkatołową. Smażyć parę minut mieszając, a następnie wlać bulion, dodać soczewicę, tymianek i curry. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień pod garnkiem i gotować, aż soczewica zrobi się miękka. Na końcu dodajemy mleko kokosowe i sok z limonki, trzymamy na ogniu kilka minut, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.Do zupy pod koniec gotowania można również dodać kilka garści szpinaku lub innego zielska. 



17 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa zupa. Z chęcią dorzuciłabym do niej jeszcze tego "zielska" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie zupki lubię bardzo, bardzo! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupa świetna, na bank pyszna ,a ja jak małe dziecko się cieszę ,że jest u Was nowy wpis
    To taki ukochany mój blog , piękny , ciekawe przepisy , jak dobrze Was widzieć *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mnie cieszą takie komentarze :)

      Usuń
    2. pozdrawiam i nie znikajcie na długo *

      Usuń
  4. Musi być pyszna :-) Koniecznie do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. To moja ulubiona rzecz w jesieni, codziennie można gotować inną zupę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć!
    Zapraszam zapraszam do udziału w organizowanej przeze mnie na vegespot.pl akcji kulinarnej "Kiełkuj kiełka!".
    Gromadzimy tam wegańskie przepisy na surówki, sałatki, koktajle, przystawki, obiady i śniadania oraz inne pomysły z wykorzystaniem kiełków. Udokumentowane zdjęciami wskazówki dotyczące hodowli, również są mile widziane.
    Kiełkuj kiełka i baw się dobrze!

    http://vegespot.pl/akcje/15/kielkuj-kielka/

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda zachęcająco, wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepyszna:) zrobilam z odrobina tylko soczewicy, ale za to z ryzem. rodzina zlozona z niewegan oszalala:D ze szczescia oczywiscie

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam, ale por to chłopak ;-) więc TEN por, TEGO pora, TYM porem etc. Poza tym zero uwag - zupka wygląda świetnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nie wiem, dlaczego zrobiłam z niego dziewczynę :P

      Usuń
  10. Może dlatego, że niektórzy mówią wręcz "TA PORA" w odniesieniu do warzywa a nie, jak dotychczas określenia czasu - coraz częstszy błąd na stronkach/blogach związanych z kulinariami. Biorąc pod uwagę współczesne 'trendy' powinnam powiedzieć (znaczy napisać) "dla tego" :-D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. ta zupa to totalny odlot, świetny, nietypowy smak, do tego bardzo sycąca, starczy zjeść małą miseczkę i na kilka godzin nie myśli się o jedzeniu :) pyszne, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny przepis! Nie przepadam za zieloną soczewicą, ale w tej wersji- rewelacja. Dodatek trawy cytrynowej chyba jeszcze bardziej ją urozmaica. Jesli ktoś miałby problem z dostaniem, to tutaj ostatnio kupiłam http://www.spiceshop.pl/index.php?id_product=54&controller=product . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...