30 października 2011

Zapiekanka z kaszy kukurydzianej i dyni

13 komentarze

Przez kilka dni zastanawiałam się co zrobić z dyni, która leżała już trochę w mojej kuchni. Zazwyczaj robiłam ciasto lub zupę, ale tym razem chodziły mi po głowie placki, dynia z curry lub zapiekanka. I tak Zielenina zrobiła zapiekankę i nie musiałam już dłużej się zastanawiać. Przerobiłam tylko przepis na wersję wegańską, a zamiast salsy na wierzch wykorzystałam brukselkę podsmażoną z cebulą. Myślę jednak, że do dyniowych placków jeszcze powrócę. Co do zapiekanki, przerosła moje wyobrażenia. Wyszła tak dobra, że jeszcze przed upieczeniem mogłabym ją wyjeść łyżką. Polecam.

Składniki:

2-3 łyżki oleju
150 g kaszy kukurydzianej (wybrałam gruboziarnistą)
750 g miąższu dyni (po oczyszczeniu)
125 g twardego tofu naturalnego
1 łyżka oleju
2 łyżki mleka roślinnego
1 cebula
1 ząbek czosnku
1/2 l bulionu warzywnego
sól, pieprz, słodka papryka
1 pęczek natki pietruszki (zapomniałam dodać :)

Na wierzch:

ok. 10 brukselek
mała cebula
3 łyżki oleju
sól, pieprz 


Brukselki oczyszczamy i gotujemy. Po ugotowaniu odcedzamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
(Za Zieleniną):
Dynię kroimy w małą kostkę, cebulę i czosnek drobno siekamy. W sporym garnku rozgrzewamy olej, szklimy cebulę, wrzucamy dynię, smażymy razem 5-10 minut aż dynia nieco zmięknie. Wsypujemy kaszę, wlewamy bulion, całość dokładnie mieszamy i zagotowujemy. Następnie zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy 30-40 minut mieszając od czasu do czasu, aby kasza nie przywarła do dna.
W międzyczasie formę natłuszczamy i włączamy piekarnik na 180 stopni.
Tofu pokrojone w kostkę rozgniatamy z łyżką oleju i mlekiem. Możemy też zmiksować. Dodajemy do ugotowanej kaszy razem z posiekaną natką pietruszki. Przyprawiamy do smaku i dokładnie mieszamy. Całość przekładamy do formy, wyrównujemy. Pieczemy ok. 30 minut
W czasie gdy piecze się zapiekanka, kroimy cebulę w pół-talarki i podsmażamy na patelni. Brukselkę kroimy na kawałki i podsmażamy kilka minut z cebulą. Kładziemy na wierzch upieczonej zapiekanki. 


23 października 2011

"Złe mięso" we Wrocławiu

21 komentarze

22 października miało miejsce otwarcie klubokawiarni wegetariańskiej we Wrocławiu. Był darmowy poczęstunek, pokaz mody niekonwencjonalnej, dziewczyny wiszące na szarfach, performance, a do wszystkiego przygrywał DJ. Nie było jeszcze konkretnej oferty, ale sam pomysł na wege fast food bardzo przypadł mi do gustu. Będąc we Wrocławiu będę mogła złapać hot-doga i pochodzić po mieście. Mocno trzymam kciuki i zapraszam na Wita Stwosza 16, bardzo blisko Rynku. www.zlemieso.pl

    Chleb ze smalcem


15 października 2011

Tofu w piwnej marynacie

6 komentarze

Nie eksperymentuje zbyt często z marynatą do tofu. Nie dlatego, że mi się nie chce, ale dlatego, że tofu nie wchłania nic do środka. W czymkolwiek byśmy je nie moczyli, w efekcie będziemy mieć tylko smaczną "powłokę". Mimo wszystko dla tej aromatycznej skórki lubię czasami usmażyć sobie tofu.

Składniki:

1 szkl. jasnego piwa
2 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka imbiru w proszku
1/2 łyżeczka mielonego kuminu

180 g twardego tofu naturalnego


Czosnek drobno posiekać i wymieszać z resztą składników. Tofu pokroić wedle uznania i moczyć w marynacie przez min. 2 godz. Smażyć na oleju ok. 5-7 min. z każdej strony. Podawać np. z ryżem lub kuskusem. 

Ugotowany brokuł z sezamem i prażonymi płatkami migdałowymi.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...