Może niektórzy z Was pamiętają tartę kukurydzianą z fasolką szparagową. Użyłam w niej startej świeżej kukurydzy. W tym roku myślałam o plackach kukurydzianych i trafiłam na przepis na blogu Diet, Dessert and Dog, który mnie zainspirował. Wyszły pyszne placuszki, może trochę za suche, więc trzeba je czymś polać, np. syropem owocowym.
Składniki (na ok. 7 sztuk):
ok. 3/4 szkl. startej kukurydzy (ok. 1 kolba)
1 szkl. mleka sojowego
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżeczki oleju
1 łyżeczka aromatu wanilijowego
1 szkl. mąki kukurydzianej
1/4 szkl. drobnej kaszy kukurydzianej
1 łyżka zmielonego lnu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
olej do smażenia
W małej misce wymieszać mleko, ocet, olej oraz aromat. Następnie dodać do nich startą kukurydzę. W dużej misce wymieszać ze sobą wszystkie suche składniki. Mokre składniki wymieszać z suchymi. Rozgrzać olej na patelni i nalewać ciasto małą chochelką. Smażyć po obu stronach na mniejszym ogniu.





