Trzeba przyznać, że włączenie piekarnika, kiedy na dworze jest ponad 30°C, byłoby czystym masochizmem. W takiej sytuacji sernik na zimno wydaje się najlepszych rozwiązaniem dla weekendowych łasuchów takich, jak my.
Składniki (na półmisek o śr. 18 cm):
- 3 kostki tofu naturalnego (3x180g)
- 1 szkl. mleka roślinnego
- 10 g agaru
- 1/2-3/4 szkl. cukru
- kilka truskawek i garść jagód do dekoracji
Na spód:
- 1/2 szkl. migdałów
- 1/2 szkl. orzechów laskowych (lub innych orzechów)
- 10 suszonych daktyli
- 2 łyżki oleju kokosowego (lub innego słodkiego)
Wykonanie
Półmisek o równym dnie wyłożyć folią spożywczą, tak żeby wychodziła ona poza krawędzie. Zmielić migdały, orzechy i daktyle, a następnie wymieszać je w misce z olejem. Gotową masę wyłożyć na dnie półmiska i równo ugnieść.
Do głębokiego garnka lub miski wrzucamy tofu i ugniatamy (bardzo dobrze robi się to rękami ;-)). W szklance mieszamy mleko z agarem, a następnie wlewamy je do rondelka i podgrzewamy na małym ogniu. Mleko cały czas mieszamy aż zacznie gęstnieć. Gotową masę oraz cukier wrzucamy do miski z tofu i wszystko dokładnie miksujemy robotem ręcznym na gładką masę. "Ser" wylewamy do półmiska i wyrównujemy górę. Wkładamy do lodówki najlepiej na noc lub ewentualnie na kilka godzin.
Gdy masa się zetnie, wyciągamy sernik z półmiska ciągnąc za końcówki folii spożywczej (najlepiej robi się to "na 4 ręce") i kładziemy na płaski talerz. Sernik przybieramy owocami.
Uwagi
Muszę edytować wpis, ponieważ z nieznanych mi przyczyn nie wyświetlają się wszystkie komentarze pod postem.
W składnikach napisałam inny słodki olej, a powinnam raczej napisać, żeby nie był tylko gorzki. Czyli na pewno nie oliwa z oliwek, czy olej lniany. Ja lubię używać oleju z ryżu do słodkości.
Pierwszy raz sernik ten zrobiłam z dwóch kostek tofu, ale na wierzch dałam galaretkę, więc nie był on za niski. Na tradycyjną tortownicę poszłyby pewnie 4 kostki, a to już koszt ok. 16 zł za samo tofu. Zastanawiałam się z czym można by było wymieszać tofu, by zwiększyć objętość sernika i na myśl przychodzi mi tylko ugotowana kasza manna.
A.