13 kwietnia 2010

Czekoladowe ciasto z tahini


Bez wątpienia uwielbiamy piec. Ale nie jesteśmy łasuchami, bo największą frajdę sprawia nam samo pieczenie, a szczególnie próbowanie nowych przepisów.

Przepis na to ciasto znalazłam na trzech zagranicznych blogach i trudno stwierdzić, kto jest tak na prawdę jego autorem. Ważne jest natomiast to, że ląduje on na liście naszych ulubionych. Jest pyszne - ma chrupki wierzch, a środku jest bardzo delikatne, miękkie i rozpływa się w ustach. Przypomina trochę piernik.

Najbardziej podoba mi się wykorzystanie pasty tahini. Trzymamy ją w domu głównie dla hummusu, ale już nie raz myślałam, żeby zastosować ją do ciasta. W oryginalnym przepisie jest mieszanka rumu i soku pomarańczowego, ale z tego powodu, że nie pijemy alkoholu, użyłam mleka sojowego i soku z cytryny. Kwaśny składnik jest niezbędny w tym przepisie, aby przełamać mdły smak tahini.

Składniki (na małą formę) :
  • 1 tabl. gorzkiej czekolady
  • 1/2 szkl. tahini
  • 1 i 1/2 szkl. mąki tortowej
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szkl. cukru pudru
  • 2/3 szkl. mleka sojowego
  • wyciśnięty sok z połówki cytryny / aromat cytrynowy
Wykonanie

Włączyć piekarnik na 180° C. Rozpuścić czekoladę (metodą rondelek w garnku z gorącą wodą). W międzyczasie wymieszać tahini i mleko w misce. Dodać rozpuszczoną czekoladę i cukier puder. Dokładnie wymieszać. Następnie wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia.

Smarujemy foremkę tłuszczem, wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto i pieczemy ok. 20-25 min. Ciasto jest gotowe, gdy góra będzie chrupka, a środek trochę mokry. Kroić gdy, ciasto dobrze wystygnie.

A.

16 komentarzy:

  1. ten chrupki wierzch brzmi najpyszniej
    i rzeczywiście widac ten cudny rozpływający się środek..

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm, aż mi ślinka pociekła
    a jak jest w oryginale 2/3 szklanki rumu?

    OdpowiedzUsuń
  3. w wysokiej temperaturze alkohol i tak wyparowuje, więc w cieście zostaje jedynie aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W przepisie było "2/3 szkl. mieszanki rumu i soku pomarańczowego" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobiłam własną wariację tego ciasta, przerabiając je na muffiny. Zastosowałam oryginalny przepis z alkoholem, dodałam skórkę pomarańczową i sok z pomarańczy. Ozdobiłam je Twoją kokosową pianką z przepisu na ciasto marchewkowe i myślę, że to jeden z lepszych wegańskich przepisów na deser. Zrobiłam mniej słodkie i wyszło idealnie, wręcz ekskluzywnie. Jest to idealny deser, który można podać na przyjęciu! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze jedno, alkohol nie wyparowuje do końca i czuć go na spodzie ciasta, lub jak w moim przypadku na spodzie muffinów. Ale mimo wszystko ciasto jest wykwintne, delikatna i sprawia wrażenie lekkości. Nic tylko jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem czy muffiny wyszły trochę mokre w środku. Ja te ciasto uwielbiam "niedopieczone".

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, wiec moze powinnam krocej piec. W koncu muffin jest mniejszy niz cala forenka ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj zrobiłam! Wyszło bardzo pyszne, chociaż trochę je zmieniłam, żeby było bardziej czekoladowe. Na pewno w sobotę upiekę znowu bo już się kończy a robi się je tak szybko, że nie chcę na razie piec nic innego :) Zmodyfikowany przepis wrzuciłam do siebie http://www.jadlonomia.com/2011/12/czekoladowe-ciasto-z-tahina.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witajcie! Mam kilka pytań co do tego ciasta. Potrzebuję wypieku/deseru dla koleżanki na grupową Wigilię która nie toleruje laktozy.. Szukam czegoś oczywiście pysznego dlatego może doradzicie mi jakieś inne przepisy na ciasta?
    A do tego mam kilka pyt:
    czym jeszcze można zastąpić tahini?
    i jak nadać mu świątecznego aromatu i smaku? Czy przyprawa piernikowa + sok/skósa pomarańczowa mogą być?
    w jak dużej foremce piekliście to ciasto?

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudno by było zastąpić czymś tahini, tym bardziej w tym cieście, które bez tahini nie ma sensu. Na blogu mamy inne ciasta, w dziale 'wypieki'. Ponadto po lewej stronie jest lista polskich blogów z wegańską kuchnią, na których pewnie tez znajdziesz trochę przepisów na ciasta.
    A nasze ciasto piekliśmy w tradycyjnej małej foremce jak np. na keksa - 25x12 cm.

    OdpowiedzUsuń
  14. Upiekłam wczoraj. Jest niebezpiecznie pyszne. Zjedliśmy prawie całe za jednym razem:). Dziś zjadłam ostatni kawałek.

    Moja modyfikacja dotyczyła tylko mleka. Nie jestem weganką i sojowego nie miałam. Piekłam ok 10 min dłużej a i tak było sporo wilgotnego w środku.
    Na drugi raz upiekę wg. oryginalnego przepisu: z rumem i sokiem pomarańczowym. I chyba dam mniej cukru. Teraz było dla mnie troszkę zbyt słodkie więc jadłam je z niesłodkim białym serkiem ale to też nie-wegańsko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...